piątek, 26 marca 2010

Oczami studenta

Właśnie gdy zastanawiałem się nad popularnością (czytaj: ciągle małą;) coworkingu w Polsce wyskakuje taki oto temat: Mobilne Centrum Coworkingu! A cóż to takiego? Pomysł na modułowy, całoroczny pawilon z przestrzenią do pracy i innych zdarzeń dla freelancerów.
mobilne centrum coworkingu - projekt dyplomowy Piotr Straszak
Wg autora projektu Piotra Straszaka pawilon mógłby być lokalizowany na dachach np. bloków z tzw. wielkiej płyty. Domyślać się można niezależności funkcjonalnej i konstrukcyjnej i z pewnością dużej elastyczności w organizowaniu przestrzeni takiego pawilonu. Jedna, samotna wizualizacja to jednak za mało by pokusić się o ocenę pomysłu, a do informacji dotarłem zbyt późno by zobaczyć projekt na wystawie.

Sama jednak idea jest moim zdaniem całkiem nośna i jeśli wyobrazić sobie sytuację w której coworking staje się i u nas bardzo popularną formą organizacji pracy, bloki których mamy nieprzebrane zasoby i to w doskonałych lokalizacjach ciągle czekają nie tylko remontów termoizolacyjnych ale i pomysłu na ich rewitalizację, także społeczną - to kto wie...

Pawilon został wykonany jako projekt dyplomowy na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Autor Piotr Straszak, promotor arch. Paweł Grodzicki.

Rzecz dla mnie tym ciekawsza, że w jednym punkcie czasoprzestrzeni spotkały się dwa zajmujące mnie tematy: coworking i architektura.

czytaj na portalu Bryła

czwartek, 18 marca 2010

Bratni coworking

Uznać chyba wreszcie można, że coworking przestaje być domeną wyłącznie wysokorozwiniętych krajów zachodnich. Mamy już za sobą powstanie pierwszych biur w Polsce i Moskwie (choć tą nie wiadomo gdzie zaliczyć? wschód to czy zachód w krzywym zwierciadle? ;) Kolejne powstały ostatnio u naszych południowych sąsiadów - odnotować warto co najmniej trzy centra coworkingowe: w Pradze, Brnie i Bratysławie. Pierwszy był Coffice w Czeskiej Pradze. Powstał w listopadzie ubiegłego roku oferując salę konferencyjną i kilkanaście miejsc do pracy freelancerów w dość... hmm oryginalnie umeblowanych wnętrzach. Kolejne biuro, nieco dalej na wschód w Brnie (jak nazwa wskazuje:) Brno Coworking Center, oraz jeszcze dalej, już na Słowacji CofficeClub Bratislava. Warto zauważyć, że umieszczając nazwy miast w nazwach biur nasi koledzy wykazali się dużym pragmatyzmem - treściwe to i kontekstowe. W ogóle nazwy uważam za trafione. Z ciekawostek: umeblowanie biura w Brnie wygląda niemal jak wyjęte z naszego biurco. W kwestiach zasadniczych, o ile się zorientowałem oferta tych biur nie odbiega od tego co oferujemy w Polsce i co w ogóle oferuje coworking w wydaniu komercyjnym (tak - nie bójmy się tego określenia:). Ceny jednak wydają się być nieco wyższe niż u nas.

Może ktoś, kiedyś jadąc w tamte strony odwiedzi przy okazji któreś z tych miejsc?

środa, 17 marca 2010

Co wtorking wiosenny

Po przedwcześnie wiosennym networkingu AIP przeszedł czas na prawdziwie wiosenny (przynajmniej wg kalendarza) CO WTORKING. Nasz cykliczny dzień otwarty pod tym hasłem już w najbliższy wtorek 23.marca. Weź laptopa, wyjdź z domu i przyjdź do nas zobaczyć na żywo jak wygląda coworking. Przez cały dzień możesz popracować przy dużym biurku, na wygodnym fotelu, popijając pyszną kawę... I to całkowicie za darmo, łącznie oczywiście z dostępem do Wi-Fi.

My odpowiemy na wszelkie pytania o możliwości korzystania z biura bardziej na stałe.

Ilość miejsc co-wtorkingu jest ograniczona, proszę więc o potwierdzanie chęci obecności na naszego maila.

edit: fotomigawka z cowtorkingu:

marcowy cowtorking czyli coworking za darmo na próbę

czwartek, 11 marca 2010

Wiosenny networking AIP

wiosenny networking AIP

Wczoraj odbyło się w naszym biurze wiosenne spotkanie networkingowe AIP - inicjatywa pionu Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości działającego przy SGH. Biurco jako współorganizator tego spotkania użyczyło miejsca i przedstawiło w kilku słowach ideę coworkingu i biura na godziny jako rozwiązania organizacji pracy idealnego właśnie dla młodych, startujących przedsiębiorców. Przy praktycznie zerowej inwestycji i niewielkich kosztach miesięcznych młodzi przedsiębiorcy zyskują wygodne miejsce do pracy i reprezentacyjne miejsce do spotkań biznesowych z pełną infrastrukturą biurową: od zszywacza po profesjonalną drukarkę i ksero. Oczywiście internet, a nadto dobra kawa - wszystko w cenie abonamentu dostępowego.

Wracając do samego spotkania. Jednym z głównych punktów było wystąpienie Przemysława Radomskiego - beneficjenta AIP który z sukcesem zbudował już swój biznes Sunshine Profits - teraz spróbował przekazać garść praktycznych porad przy rozwijaniu własnego przedsięwzięcia. Szczególną uwagę zwrócił na ukierunkowanie działań - na klienta, a nie na produkt. Mimo, że wystąpienie to nie było atrakcyjną multimedialną prezentacją wydaje się, że spotkało się z dużą uwagą słuchaczy. Lepiej identyfikujemy się z kolegami i osobami w jakiś sposób nam bliskimi - tutaj poprzez zbieżność środowiska. Swoje 5 minut miała też agencja reklamowa Addimension Group mówiąc o znaczeniu identyfikacji wizualnej w budowie biznesu. Będąc naszym użytkownikiem Addimension Group jest przy tym żywym dowodem korzyści płynących z łączenia współpracy z AIP i z biurco.

wiosenny networking AIP i Przemysław Radomski

Spotkanie urozmaiciły dwa konkursy w których nagrodami były: miesiąc darmowej preinkubacji w AIP, oraz ufundowany przez Addimension Group projekt logotypu - w obu przypadkach wystarczyło odpowiedzieć na proste pytania... niemal jak w audiotele :)

Po części oficjalnej bezpośredni networking uprawiany był w naszej przestrzeni lounge, głównie przy wyjątkowym (jak na biuro:) sześciometrowym barze gdzie na spragnionych czekało darmowe piwo. Podczas tych kuluarowych rozmów okazało się, że wiele osób, mimo że są beneficjentami tego samego pionu AIP - nie znało się wcześniej. Spotkanie było więc okazją nawiązania, czasem pierwszych, biznesowych kontaktów i wymiany doświadczeń. Z tego co zaobserwowałem - okazją skrzętnie wykorzystaną.

Sądzę, że spotkanie zaliczyć można do udanych. Być może więc... do następnego razu.

piątek, 26 lutego 2010

flexipraca

Flexipraca to jeszcze jedno określenie na tzw. telepracę* (jakoś osobiście bardzo nie lubię tego określenia - uparcie, choć pewnie niesłusznie kojarzy mi się z telemarketerem - a to już tylko krok do znienawidzonego zjawiska;), pracę poza etatem i poza biurem na własny rachunek. Z terminem flexipracy spotkałem się na blogu niejakiej Aleksandry, która - słusznie oczywiście! - dostrzegła związek tegoż z coworkingiem. I powstał kawałek wpisu na ciekawym blogu. Zachęcam do odwiedzenia pracujflexi. Znajdziecie tam sporo własnych przemyśleń autorki o pracy w domu.

*/edit
Zgodnie z wpisem komentarza dopisuję sprostowanie, flexipracą jest: część etatu, umowa zlecenia, ruchome godziny (np. rozpoczynania i kończenia pracy), skondensowany (skrócony) tydzień pracy, job sharing, telepraca (praca zdalna), częściowa praca zdalna, praca czasowa (tymczasowa), samozatrudnienie, system Kopovaza (pracodawca i pracownik w umowie o prace określają jedynie ogólną liczbę godzin pracy w danym okresie), praca dorywcza, indywidualny czas pracy, ROWE (Results Only Work Environment) – środowisko pracy zorientowane tylko na rezultaty, kontrakt - jednym słowem każda forma zatrudnienia, która nie jest pracą na etat w schemacie 9-17, 5 dni w tygodniu.

poniedziałek, 22 lutego 2010

Coworking, czy biuro na godziny?

Coraz częściej usłyszeć można słowo "coworking". W mediach, w ogłoszeniach, na forach i blogach. Ale czy każde wolne biurko oferowane do wynajęcia to już coworking? Co jest jego istotą, co odróżnia tę ideę pracy od wynajmu taniego lokalu, czy biura na godziny.

Warto pamiętać, że punktem wyjścia dla powstania idei coworkingu było "wyjście do ludzi" - jako odpowiedź na ujawniające się wady i ograniczenia samotnej pracy freelancera w domowym zaciszu. Kluczową bowiem rolę w coworkingu pełni aspekt społeczny: umożliwienie bezpośredniego i nieskrępowanego kontaktu z innymi ludźmi o podobnym spojrzeniu na pracę i sposób jej wykonywania, ale (najczęściej) różniących się uprawianymi zawodami. Właśnie ta różnorodność spotykająca się w jednym miejscu niesie ze sobą ogromny potencjał kreatywności i współpracy.

Jedni przenieśli się do biur coworkingowych z samotności, szukając towarzystwa, inspiracji, motywacji czy wsparcia, inni jednak wręcz przeciwnie - uciekli z domu pełnego dzieci szukając spokoju i atmosfery pracy. A z czasem okazało się, że coworking jest niezłym rozwiązaniem również dla osób które rozpoczynają dopiero swój biznes - jako swego rodzaju inkubator firmy zapewniający tani dostęp do biura i kontakt pomocnych osób. Niektóre zresztą biura coworkingowe świadczą swoim użytkownikom usługi wspomagające rozwój działalności.

Jak w przypadku zapewne wszystkich inicjatyw oddolnych, tak i w przypadku idei coworkingu realizacja nie podlega jednej, stałej definicji. Biura coworkingowe bywają więc bardzo różne – małe i kameralne, jak i z dziesiątkami stanowisk pracy, mogą przypominać klub, kawiarnię lub studio czy artystyczny loft – rzadziej klasyczne biuro. Aby mówić jednak o coworkingu muszą w moim przekonaniu spełnić łącznie trzy kluczowe warunki.

Po pierwsze społeczność i atmosfera – biuro coworkingowe, jak już pisałem, to miejsce spotkań, nawiązywania kontaktów, nie tylko biznesowych ale również tych spontanicznych, nieformalnych, przy dobrej kawie i na wygodnej kanapie. Nierzadko freelancer przychodzi w takie miejsca by poczuć przynależność do pewnej grupy. I zwłaszcza ta "społecznościowa" strona coworkingu odróżnia go od anonimowych biur na godziny. Potrzeba specyficznego klimatu dla realizacji tych celów owocuje powstawaniem bardzo oryginalnych wnętrz, dalekich od biurowych standardów.

Po drugie muszą zapewnić zaplecze biurowe – urządzone miejsce pracy indywidualnej i grupowej, szybki i bezpieczny internet, dostęp do profesjonalnych urządzeń biurowych jak ksero czy drukarka, wskazana też jest obsługa biura i gości, pomoc techniczna. Dzięki temu freelancer czy mikroprzedsiębiorca zyskuje narzędzia dostępne raczej dla większych i bogatszych firm. A własny, praktycznie trzeba mieć tylko laptop, czyli swoje właściwe biuro.

Balans tych dwóch czynników wpływa na ogólny charakter biura. Ale jest jeszcze trzeci konieczny czynnik – wysoka elastyczność i niskie koszty. Korzystanie z biura coworkingowego najczęściej nie wymaga wiązania się umowami, nie ma kaucji, można pracować w dowolnym wymiarze czasu, czasami nawet w nocy - wszystko to ma podkreślać niezależność korzystających z biura wolnych strzelców. Łączne koszty są nieporównywalne do samodzielnego najmu lokalu i na tyle niskie, że zapewniają dostępność nawet osobom dopiero startującym w biznesie.

Warto pamiętać o tych trzech cechach, których konieczne i zgrabne połączenie decyduje o uzasadnionym użyciu przymiotnika "coworkingowe" w kontekście biura, centrum czy podobnych.

sobota, 20 lutego 2010

Co Wtorking

W najbliższy wtorek, 23. lutego organizujemy drugi już w tym roku co wtorking - czyli specjalny dzień otwarty dla osób które chcą wypróbować pracę we wspólnym biurze i dowiedzieć się więcej o idei coworkingu - w praktyce. Więcej o akcji co wtorking przycztasz tutaj. Ilość miejsc jest ograniczona, proszę więc o potwierdzanie chęci obecności na naszego maila.

Archiwum