coworking-blog

piątek, 18 maja 2012

Przepraszam, Pan tu nie stał!

Powiększa się grono fachowców - lekarzy i fizjologów - zdaniem których nadużywanie pozycji siedzącej, stało się dziś większym wrogiem ludzkości niż fast foody, nadmiar pracy, czy wycieńczający tryb życia. Obok nieco już uświadomionej społecznie potrzebie ruchu mającej zaradzić utracie zdrowia pojawiają się też bardziej kreatywne sposoby walki z siedzącym trybem życia. Dziś o jednym z nich.

praca biurowa na stojąco
Foto:
Jak pisze Forbes "Miliony pracowników codziennie kulą się przy komputerach, robiąc na złość własnym kręgosłupom i sercom." Siedzimy po 8, a nieraz i znacznie więcej godzin w pracy, na naradach i spotkaniach, siedzimy także podczas lunchowej przerwy i po przyjściu do domu znów się rozsiadamy. W pogoni za, źle pojętą jak się okazuje, wygodą człowiek stworzył sobie warunki dzięki którym mogliby niemal w ogóle nie wstawać! Na szczęście, część przynajmniej, ludzi też jest coraz bardziej świadoma zagrożeń takiego siedzącego trybu życia i sami próbują temu zaradzić - nie tylko przez modne sporty i okazjonalny ruch , które zresztą swą okazjonalnością często przynoszą więcej szkody niż pożytku, ale przede wszystkim na co dzień - w pracy. Internet pełny jest zdjęć obrazujących ludzką inwencję jaka towarzyszy poszukiwaniu najwygodniejszej pozycji do pracy - zarówno w wydaniu hight-techo'owych stanowisk "dowodzenia wszechświatem" po własnoręczne samoróbki zdesperowanych, ale i pomysłowych pracowników. Były już wszelkiej maści fotele, masujące maty, klęczniki i leżanki. Ostatnimi czasy "na fali" jest koncepcja pracy przy komputerze... na stojąco.

Ergonomia "stojącego" biurka


Odpowiednie biurko powinno zapewnić pracującej osobie swobodną, wyprostowaną pozycję, z łokciami zgiętymi pod kątem prostym. Bardzo ważna jest pozycja monitora - jego górna krawędź powinna znajdować się na poziomej linii wzroku. To niestety, praktycznie wyklucza stosowanie laptopa w wersji soute - będziemy potrzebować albo niezależnego monitora, albo klawiatury. Ważne jest też zapewnienie swobody na nogi, możliwość wykonywania mikro-kroków, podparcia. Co oczywiste, wysokość blatu takiego stojącego biurka powinna być dopasowana do wzrostu pracującej przy nim osoby.

Ergonomia stojącego biurka
Koncepcja nie jest taka nowa, ale dopiero w ciągu ostatniego roku zdobyła nieco szerszy rozgłos. Pozycja wyprostowana jest daleko bardziej naturalna dla ciała człowieka niż siedząca - w końcu przez tysiące lat ewoluowaliśmy do wyprostowanej pozycji pod kątem fizycznej pracy, zręczności, szybkości. Kilkadziesiąt ostatnich lat spędzone w bezruchu na krześle i na kanapie niweczy to osiągnięcie natury, narażając nas na otyłość, cukrzycę, choroby serca, różne odmiany raka oraz ryzyko przedwczesnej śmierci. Amerykański Men’s Health podaje, że siedzenie ponad 6 dziennie zwiększa ryzyko otyłości aż o 68%! W tym przypadku nawet ćwiczenia w siłowni, bieganie czy jakiekolwiek inne rekreacyjne sporty dają niewiele pożytku.

Stanie podczas pracy, oczywiście we właściwej pozycji, redukuje bóle kręgosłupa, poprawia sylwetkę, pozwala spalać kalorie przy wykonywaniu mikroruchów (człowiek nigdy nie stoi bez ruchu) i wreszcie - wzmaga produktywność. Oczywiście nie ma nic za darmo - jest cała grupa pracowników, która pracę stojąca wykonuje nie od dziś i nie wyraża szczególnego zachwytu z powodu żylaków na które cierpi po ośmiogodzinnym staniu. Na szczęście praca biurowa, zwłaszcza w niewielkich lub kreatywnych firmach daje możliwość użycia wygodnego obuwia i nie koniecznie zmusza wyłącznie do stania. Zbawienne efekty daje korzystanie z rożnych pozycji. Idąc za ciosem powstają pomysły nieco szalone, jak na przykład biurko do pracy w marszu - wyposażone w bieżnię lub połączenie biurka i treningowego rowerka.

Na punkcie stojących biurek oszaleli ponoć pracownicy Facebooka i Googla. Na blogu produktywnie.pl możesz przeczytać o wrażeniach Jakuba Ujejskiego, który z takiego modelu pracy korzystał przez 30 dni. My jeszcze na stojąco nie próbowaliśmy - wręcz przeciwnie - testowaliśmy pozycję półleżącą na fotelu mPosition o czym pisaliśmy w grudniu. I choć to innowacyjne stanowisko pracy poszło zupełnie inną drogą, to wspólne i kluczowe dla obu koncepcji wydaje się być twierdzenie, iż najlepsza pozycja do pracy to każda... następna. Zmiana i ruch - to naturalne i najkorzystniejsze czynniki dla człowieka. Tak więc biurko stojące jak najbardziej tak, ale - uzupełnione tradycyjnym, siedzącym stanowiskiem z ergonomicznym fotelem, oraz relaksującymi przerwami w pracy.

Spodobał Ci się ten tekst? Kliknij


Podobne wpisy:
Przyjmij mPosition

2 komentarze:

  1. Bardzo fajny tekst. Sam dwa tygodnie temu "przesiadłem" się na stanie przy komputerze i nie mam zamiaru wracać do trybu siedzącego. W biurze, przy komputerze spędzam dziennie nie mniej niż 6h, a jak trafi się projektowy maraton to bywają i 48-72h praktrycznie tylko z przerwami na sen (taki urok biura w domu). Pomimo wygodnego fotela, w miarę regularnych ćwiczeń, po takiej harówce kręgosłup wymięka. Natomiast podczas pracy na stojąco wszystkie te problemy znikają. Przy dobrze ustawionym stanowisku automatycznie stoi się prosto - bo tak jest najwygodniej. No i zniknęły problemy ze spiętymi barkami. Przyznam, że początki są cieżkie - nogi trochę bolą, ale w przeciwieństwie do kręgosłupa są dwie, więc można stać raz na jednej, raz na drugiej, trochę się powyginać (do czego siedzenie na fotelu raczej nie zachęca). Podobno dobrze jest zakupić stołek barowy, co by mieć na czym odsapnąc raz na pół godziny. Jeżeli chodzi o stanowisko pracy to za rozsądne pieniądze można kupić w ikei biurko o nazwie Fredrik. Niestety ideałem byłoby biurko z reglacją wysokości, ale to już kwoty rzędu 2,5K zł w górę.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie to po prostu od stania bolą nogi...

    OdpowiedzUsuń

Archiwum